Strona główna » Dzień Życzliwości » Dzień Życzliwości 2009 » Jak bawiliśmy się podczas poprzednich Dni Życzliwości?
2009-10-30 12:10:18
Jak bawiliśmy się podczas poprzednich Dni Życzliwości?
Światowy Dzień Życzliwości świętujemy we Wrocławiu już od 2006 roku. W akcji promowania serdeczności i uprzejmości biorą rokrocznie udział wrocławskie uczelnie, media i oczywiście magistrat. Do kolejnej edycji tego radosnego święta pozostały jeszcze trzy tygodnie, pamiętaj aby 21 listopada znaleźć się wśród życzliwych!
Aby umilić Wam atmosferę radosnego oczekiwania, przygotowaliśmy krótkie przypomnienie przebiegu minionych Dni Życzliwości.
Dzień Życzliwości A.D. 2006
Pierwsze obchody Dnia Życzliwości, zorganizowane w Galerii Dominikańskiej, wypadły rewelacyjnie. Od godziny 17 wokół sceny gromadziły się tłumy życzliwych wrocławian. Podziwiali młodych aktorów Teatru Współczesnego odgrywających krótkie scenki na temat życzliwości, np. poświęcone kulturalnej jeździe samochodem. W bogatym programie obchodów święta życzliwych znalazło się miejsce na występ chóru Seniorów XXI wieku, rozdawanie ciastek i pocztówek z rysunkiem A. Tylkowskiego, a wykład na temat etymologii słowa „życzliwość” wygłosił Marek Krajewski, autor kryminałów o przygodach wrocławskiego detektywa Eberharda Mocka.
Dzień Życzliwości A.D. 2007
Przy pięknej jesiennej pogodzie Autobus Życzliwości rozwoził po całym mieście dobry humor, a uściskom i wszechogarniającej radości na wrocławskim Rynku nie było końca. Wokół Ratusza chodzili bowiem wolontariusze, którzy wszystkim, niezależnie od wieku, płci i narodowości, oferowali darmowe przytulanie. Zaskoczeni przechodnie bardzo chętnie brali udział we wzajemnym przekazywaniu życzliwości. Szczególnie mężczyźni.
- Piękne kobiety rzucają się na mnie i ściskają ile tylko chcę. Uwielbiam to święto, dzisiaj jeszcze wrócę na Rynek - śmiał się Marcin, student Politechniki.
Na placu Gołębim powstała olbrzymia mozaika z krasnalem Życzliwkiem, usypana z kolorowego żwiru, a przez całe popołudnie można było dzwonić z życzliwymi pozdrowieniami z ustawionych przy fontannie budek. Obok stała Wieża Życzliwości, z której wykrzykiwano życzliwe życzenia, a pod nią konkursy prowadzili prezenterzy Radia RAM
- Wybrałam zupełnie nieznany mi numer - opowiadała Paulina, uczennica IX LO. - Odebrała jakaś kobieta, której życzyłam wszystkiego najlepszego z okazji Dnia Życzliwości. Zdziwiła się, ale ucieszyła.
Pozytywną atmosferę przez cały dzień rozwoził piętrowy londyński Autobus Życzliwości. Wolontariusze z Pozytywne.com, Paweł Gołębski z Radia RAM oraz pracownicy Biura Promocji Miasta zjednoczyli się w zarażaniu życzliwą atmosferą odwiedzanych miejsc: wrocławskich uczelni i centrów handlowych. Każdy przystanek stanowił sygnał dla załogi autobusu do frontalnego ataku. Koszulkami, ulotkami, naklejkami czy maskotkami rozprzestrzeniali wirusa życzliwości po całym mieście.
Punktem kulminacyjnym Dnia Życzliwości było uroczyste odsłonięcie figurki Krasnala Życzliwka, który zamieszkał między fontanną a Ratuszem.
Dzień Życzliwości A.D. 2008
Dziesiątki wolontariuszy na ulicach, radosna muzyka , ściskający się nawzajem ludzie i dużo, dużo życzliwości – tak od samego rana wyglądał wrocławski Rynek 21 listopada 2008 roku. Większość wolontariuszy nie opuszczała Rynku przez cały dzień. Ich zadanie było proste: mieli być życzliwi, a życzliwość tę okazywali w najróżniejszy sposób.
- Dzisiaj chodzimy z plakatem z napisem „przytul się” – mówiły studentki Akademii Ekonomicznej. – Ludzie podchodzą i tulą się do nas, tak po prostu. Przytuliłyśmy dzisiaj już chyba ze sto osób. Rozdajemy też różne fanty: cukierki, naklejki i parasolki.
Jedną z największych atrakcji był pochód krasnali. Brały w nim udział głównie dzieci, niektóre przyszły z rodzicami, inne z kolegami i koleżankami ze szkoły. Bito również rekord Guinnessa w odciskaniu kolorowych dłoni na papierze. W czterech rogach Rynku stanęły specjalne życzliwe monidła, czyli rysunki z otworem na głowę, przy których można było zrobić sobie zdjęcie. Między przechodniami przy przystankach Bajkobusu hasały krasnale, które prezentowały dowcipne etiudy, inspirowane przedwojennymi podręcznikami dobrych manier.
W Rynku od strony Jasia i Małgosi wrocławian witały dźwięki takich piosenek, jak I Just Call To Say I Love You czy Righteous Brothers - Unchained Melody. Muzykę tę puszczano z górnego piętra Autobusu Życzliwości, gdzie można było też zobaczyć wystawę z Podróży Życzliwości na Daleki Wschód, w którą wybrali się studenci Uniwersytetu Ekonomicznego. W całej podróży towarzyszył im Krasnal Życzliwek.
Zwieńczeniem Dnia Życzliwości była wieczorna impreza w klubie W-Z, podczas której obok siebie wystąpili artyści z odmiennych nurtów muzycznych.
- Kiedy namawialiśmy zespoły na zagranie koncertów z okazji Dnia Życzliwości, zaczynaliśmy od wytłumaczenia idei i dlaczego tacy artyści jak NDK, Bracia, Sydney Polak czy Tiddey grają koło siebie, skoro reprezentują zupełnie różne rodzaje muzyki – opowiadał Jacek Hamkało, główny organizator imprezy w W-Z. – Wszyscy wokaliści chętnie zgodzili się na występ, odmówili tylko ci, którzy nie mogli z powodu braku terminów. W ten sposób mamy na koncercie mix stylów i każdy znajdzie coś dla siebie.
Między koncertami przyszedł czas na rozwiązanie i ogłoszenie wyników wszystkich konkursów organizowanych z okazji tego wyjątkowego dnia. Ogłoszono wyniki konkursu na najlepszy uśmiech, prowadzonego na stronie www.zyczliwosc.terazwroclaw.pl. Do konkursu zdjęcia przysłało tysiące uczestników. Po oddaniu kilkuset tysięcy głosów w finałowej rozgrywce wyłoniono trójkę laureatów. Zwyciężczyni otrzymała skuter.
Na koniec wystąpił wrocławski Me, Myself & I, zespół grający zupełnie bez żadnych instrumentów. Po koncertach w W-Z zagościła muzyka trance serwowana przez dj-ów.
- Może byśmy namówili wszystkich, żeby organizować Dni Życzliwości co miesiąc? Albo przynajmniej co 3 miesiące? Myślę, że z taką częstotliwością przypominane zasady zostałyby zapamiętane i stosowane na co dzień – śmiała się Agnieszka.
Nadchodzący Dzień Życzliwości zgodnie z tradycją na pewno wypadnie jeszcze lepiej niż rok temu. Co nas czeka? Już wkrótce na stronie terazwroclaw.pl poznacie szczegóły tegorocznej edycji święta wszystkich serdecznych ludzi. 21 listopada nie może Was zabraknąć!
Dzień Życzliwości A.D. 2006
Pierwsze obchody Dnia Życzliwości, zorganizowane w Galerii Dominikańskiej, wypadły rewelacyjnie. Od godziny 17 wokół sceny gromadziły się tłumy życzliwych wrocławian. Podziwiali młodych aktorów Teatru Współczesnego odgrywających krótkie scenki na temat życzliwości, np. poświęcone kulturalnej jeździe samochodem. W bogatym programie obchodów święta życzliwych znalazło się miejsce na występ chóru Seniorów XXI wieku, rozdawanie ciastek i pocztówek z rysunkiem A. Tylkowskiego, a wykład na temat etymologii słowa „życzliwość” wygłosił Marek Krajewski, autor kryminałów o przygodach wrocławskiego detektywa Eberharda Mocka.
Dzień Życzliwości A.D. 2007
Przy pięknej jesiennej pogodzie Autobus Życzliwości rozwoził po całym mieście dobry humor, a uściskom i wszechogarniającej radości na wrocławskim Rynku nie było końca. Wokół Ratusza chodzili bowiem wolontariusze, którzy wszystkim, niezależnie od wieku, płci i narodowości, oferowali darmowe przytulanie. Zaskoczeni przechodnie bardzo chętnie brali udział we wzajemnym przekazywaniu życzliwości. Szczególnie mężczyźni.
- Piękne kobiety rzucają się na mnie i ściskają ile tylko chcę. Uwielbiam to święto, dzisiaj jeszcze wrócę na Rynek - śmiał się Marcin, student Politechniki.
Na placu Gołębim powstała olbrzymia mozaika z krasnalem Życzliwkiem, usypana z kolorowego żwiru, a przez całe popołudnie można było dzwonić z życzliwymi pozdrowieniami z ustawionych przy fontannie budek. Obok stała Wieża Życzliwości, z której wykrzykiwano życzliwe życzenia, a pod nią konkursy prowadzili prezenterzy Radia RAM
- Wybrałam zupełnie nieznany mi numer - opowiadała Paulina, uczennica IX LO. - Odebrała jakaś kobieta, której życzyłam wszystkiego najlepszego z okazji Dnia Życzliwości. Zdziwiła się, ale ucieszyła.
Pozytywną atmosferę przez cały dzień rozwoził piętrowy londyński Autobus Życzliwości. Wolontariusze z Pozytywne.com, Paweł Gołębski z Radia RAM oraz pracownicy Biura Promocji Miasta zjednoczyli się w zarażaniu życzliwą atmosferą odwiedzanych miejsc: wrocławskich uczelni i centrów handlowych. Każdy przystanek stanowił sygnał dla załogi autobusu do frontalnego ataku. Koszulkami, ulotkami, naklejkami czy maskotkami rozprzestrzeniali wirusa życzliwości po całym mieście.
Punktem kulminacyjnym Dnia Życzliwości było uroczyste odsłonięcie figurki Krasnala Życzliwka, który zamieszkał między fontanną a Ratuszem.
Dzień Życzliwości A.D. 2008
Dziesiątki wolontariuszy na ulicach, radosna muzyka , ściskający się nawzajem ludzie i dużo, dużo życzliwości – tak od samego rana wyglądał wrocławski Rynek 21 listopada 2008 roku. Większość wolontariuszy nie opuszczała Rynku przez cały dzień. Ich zadanie było proste: mieli być życzliwi, a życzliwość tę okazywali w najróżniejszy sposób.
- Dzisiaj chodzimy z plakatem z napisem „przytul się” – mówiły studentki Akademii Ekonomicznej. – Ludzie podchodzą i tulą się do nas, tak po prostu. Przytuliłyśmy dzisiaj już chyba ze sto osób. Rozdajemy też różne fanty: cukierki, naklejki i parasolki.
Jedną z największych atrakcji był pochód krasnali. Brały w nim udział głównie dzieci, niektóre przyszły z rodzicami, inne z kolegami i koleżankami ze szkoły. Bito również rekord Guinnessa w odciskaniu kolorowych dłoni na papierze. W czterech rogach Rynku stanęły specjalne życzliwe monidła, czyli rysunki z otworem na głowę, przy których można było zrobić sobie zdjęcie. Między przechodniami przy przystankach Bajkobusu hasały krasnale, które prezentowały dowcipne etiudy, inspirowane przedwojennymi podręcznikami dobrych manier.
W Rynku od strony Jasia i Małgosi wrocławian witały dźwięki takich piosenek, jak I Just Call To Say I Love You czy Righteous Brothers - Unchained Melody. Muzykę tę puszczano z górnego piętra Autobusu Życzliwości, gdzie można było też zobaczyć wystawę z Podróży Życzliwości na Daleki Wschód, w którą wybrali się studenci Uniwersytetu Ekonomicznego. W całej podróży towarzyszył im Krasnal Życzliwek.
Zwieńczeniem Dnia Życzliwości była wieczorna impreza w klubie W-Z, podczas której obok siebie wystąpili artyści z odmiennych nurtów muzycznych.
- Kiedy namawialiśmy zespoły na zagranie koncertów z okazji Dnia Życzliwości, zaczynaliśmy od wytłumaczenia idei i dlaczego tacy artyści jak NDK, Bracia, Sydney Polak czy Tiddey grają koło siebie, skoro reprezentują zupełnie różne rodzaje muzyki – opowiadał Jacek Hamkało, główny organizator imprezy w W-Z. – Wszyscy wokaliści chętnie zgodzili się na występ, odmówili tylko ci, którzy nie mogli z powodu braku terminów. W ten sposób mamy na koncercie mix stylów i każdy znajdzie coś dla siebie.
Między koncertami przyszedł czas na rozwiązanie i ogłoszenie wyników wszystkich konkursów organizowanych z okazji tego wyjątkowego dnia. Ogłoszono wyniki konkursu na najlepszy uśmiech, prowadzonego na stronie www.zyczliwosc.terazwroclaw.pl. Do konkursu zdjęcia przysłało tysiące uczestników. Po oddaniu kilkuset tysięcy głosów w finałowej rozgrywce wyłoniono trójkę laureatów. Zwyciężczyni otrzymała skuter.
Na koniec wystąpił wrocławski Me, Myself & I, zespół grający zupełnie bez żadnych instrumentów. Po koncertach w W-Z zagościła muzyka trance serwowana przez dj-ów.
- Może byśmy namówili wszystkich, żeby organizować Dni Życzliwości co miesiąc? Albo przynajmniej co 3 miesiące? Myślę, że z taką częstotliwością przypominane zasady zostałyby zapamiętane i stosowane na co dzień – śmiała się Agnieszka.
Nadchodzący Dzień Życzliwości zgodnie z tradycją na pewno wypadnie jeszcze lepiej niż rok temu. Co nas czeka? Już wkrótce na stronie terazwroclaw.pl poznacie szczegóły tegorocznej edycji święta wszystkich serdecznych ludzi. 21 listopada nie może Was zabraknąć!
TerazWroclaw.pl on Facebook
KOMENTARZE
Brak komentarzy na ten temat. Zobacz inne dyskusje na Forum lub dodaj komentarz.
Najnowsze wątki
Najpopularniejsze wątki
-
Gdzie student może tanio zjeść we Wrocławiu?
2010-07-28 18:53:24 Karolina (gość)
w Bazylii nie jedzcie. jest niesmacznie i drogo. a w dodatku zdarzają się dni, że zupą ogórkową nazywają wczorajsze gołąbki. fe! -
JAMILAH - Warsztaty BELLYDANCE we Wrocławiu - OSTATNI DZWONEK!!
2010-07-27 15:27:14 domtanca
sobota, 07 sierpnia 2010 UWAGA!!! OSTATNI DZWONEK!!! Wciąż jeszcze trwają zapisy na wyjątkowy warsztat BELLYDANCE z gwiazdą polskiej sceny ...>> -
Znamy wyniki rekrutacji na Uniwersytecie Wrocławskim
2010-07-08 13:51:58 Czarny (gość)
To spójrz na datę artykułu ... -
HP Wrocław szuka pracowników
2010-06-17 13:56:25 Siedem (gość)
Prowadze wlasnie rozmowy w sprawie pracy w HP, czy jest az tak zle. sam nie wiem co postanowic. czy ktos moze cos wiecej napisac?
